O mnie

Moje zdjęcie
Murcia, Murcia, Spain
Karina Ślesińska / TŁUMACZ PRZYSIĘGŁY JĘZYKA HISZPAŃSKIEGO W POLSCE I JĘZYKA POLSKIEGO W HISZPANII / Proszę o telefony w godzinach 10:00 - 18:00 od poniedziałku do piątku: +34 661 351 979 lub o wysłanie e-maila na adres: karina@hiszpaniaconsulting.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumacz przysięgły hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumacz przysięgły hiszpania. Pokaż wszystkie posty

4 sie 2017

Urząd hiszpański odrzucił tłumaczenie z Polski? Przeczytaj!

Wpis ten jest zainspirowany zapytaniami, które co jakiś czas otrzymuję. Wiele osób, z różnych powodów (dostępność, pozorna oszczędność), zleca tłumaczenie dokumentów na język hiszpański w Polsce. Nie byłoby w tym nic dziwnego ani złego, gdyby nie fakt, że takie tłumaczenia są często odrzucane przez hiszpańskie urzędy. Zawsze są odrzucane tłumaczenia dyplomu i suplementu, większość urzędów odrzuca też opieczętowane polską pieczęcią tłumaczenia aktów stanu cywilnego. I wiele innych.

tłumasz przysięgły hiszpania, traductor jurado, traductor jurado polaco, traductora jurada de polaco


Analogiczna sytuacja jest ze zlecaniem tłumaczeń na język polski przez tłumaczy, którzy mają tylko hiszpańskie uprawnienia.

Dlatego zawsze radzę klientowi upewnić się, jakie uprawnienia ma tłumacz przysięgły. Jeśli potrzebują Państwo tłumaczenia z języka hiszpańskiego na język polski, należy poprosić o link do strony Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeczpospolitej Polskiej, gdzie widnieje wpisana dana osoba, wraz z jej numerem tłumacza przysięgłego. Jeśli potrzebują Państwo tłumaczenia z języka polskiego na język hiszpański, proszę poprosić o link do strony hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Ministerio de Asuntos Exteriores y de Cooperación), gdzie widnieje nazwisko danego tłumacza i jego numer.

Dla ułatwienia podaję linki do obu stron, by mogli Państwo sami sprawdzić uprawnienia danego tłumacza:
Strona polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli tłumaczenia z hiszpańskiego na polski:
https://bip.ms.gov.pl/pl/rejestry-i-ewidencje/tlumacze-przysiegli/lista-tlumaczy-przysieglych/search.html
Lista hiszpańskiego MSZ, czyli tłumaczenia z polskiego na hiszpański:
http://www.exteriores.gob.es/Portal/es/ServiciosAlCiudadano/Documents/Listado%20actualizado%20de%20T-IJ.pdf

Ja, jako jedna z nielicznych, posiadam obie pieczęcie, polską i hiszpańską. Mam uprawnienia w obu krajach, więc NA PEWNO moje tłumaczenia będą honorowane i w Polsce, i w Hiszpanii. Na liście polskiej figuruję pod numerem TP/94/15, na liście hiszpańskiej pod numerem 11181. 

Z powodu posiadania podwójnych uprawnień zdarza mi się otrzymywać prośby o „postawienie pieczęci” na tłumaczeniu wykonanym przez innego tłumacza. I tutaj należy wyjaśnić kilka rzeczy. Otóż dokument, który już jest tłumaczeniem uwierzytelnionym, opatrzonym podpisem i pieczęcią, nie może zostać ponownie opieczętowany i podpisany przez innego tłumacza. Tak przygotowany dokument staje się bezużyteczny. Więc tłumaczenie trzeba wykonać od początku. Wielu osobom wydaje się, że tłumacze są jak „kserokopiarki”, które wypluwają gotowy tekst w innym języku. Tak nie jest. Każde zdanie, każde sformułowanie musi zostać dobrze przemyślane. Ważne jest wszystko: tematyka, kontekst, słownictwo, rejestr językowy. Więc kiedy klient przynosi mi tłumaczenie od innego tłumacza przysięgłego, ja i tak muszę całą pracę wykonać od początku. Tłumaczenie to nie matematyka, gdzie 2 + 2 = 4. Przetłumaczyć dane sformułowanie można na wiele sposób i nieraz można się spierać, która wersja jest najlepsza. A nawet zakładając, że tłumaczenie jest wg mnie idealne, na niewiele mi się przyda. Bo muszę tekst od zera wpisać w Wordzie. Dlatego też zawsze oferuję rabat klientom, którzy przyniosą tłumaczenie sporządzone przez innego tłumacza przysięgłego, ale nigdy to nie będzie rabat w wysokości 50% czy nawet 90% ceny, jak niektórzy klienci sobie wyobrażają.

19 kwi 2017

Tłumacz przysięgły u notariusza, ile to kosztuje?

Wielu czytelników zastanawia się nad zakupem mieszkania w Hiszpanii. Rozważa najróżniejsze opcje, zastanawiając się nad kredytem, lokalizacją, budżetem, opłatami. Wielu osobom przez myśl przechodzi skorzystanie z usług tłumacza przysięgłego. Często jednak, nieraz wprowadzani w błąd przez agencje pośredniczące w obrocie nieruchomościami, wyobrażają sobie niebotyczne koszty, idące w tysiące euro. Jak jest w rzeczywistości?

tłumacz notariusz hiszpania, tłumacz u notariusza, tłumacz przysięgły


Oferując usługę asysty doświadczonego tłumacza przysięgłego przy podpisaniu aktu notarialnego, biorę pod uwagę dwa czynniki. Pierwszy z nich to odległość od mojego miejsca zamieszkania, drugi zakres usługi.

Mieszkam w Murcji, jestem jednak mobilna i dojadę lub dolecę wszędzie tam, gdzie klient mnie potrzebuje, nawet na Wyspy Kanaryjskie czy Baleary. Oczywiście czas dojazdu i odległość w kilometrach znajdują przełożenie na cenę. Jednak o jakich kosztach mówimy? 

Otóż moja obecność (jako tłumacza przysięgłego) przy akcie notarialnym, bez hipoteki, w miejscowości Torrevieja lub okolicach, to tylko 200 euro! W tej cenie dojeżdżam do wskazanej przez klienta kancelarii notarialnej, czytamy i analizujemy cały akt notarialny, jestem obecna podczas jego podpisania. Co więcej, sama go podpisuję, biorąc odpowiedzialność za prawidłowe tłumaczenie. Czy 200 euro to dużo? Śmiesznie mało, zważywszy, że to ułamki promila kwoty, którą klient zamierza wydać.

A jak wygląda cenowo moja asysta przy zakupach z kredytem hipotecznym? W miejscości Torrevieja i okolicach cena wynosi 350 euro. Więcej, ale ta procedura trwa prawie cały dzień, analizuje się i podpisuje dwa odrębne dokumenty, często po wcześniejszej kilkugodzinnej wizycie w banku.

Po skończonej usłudze wystawiam fakturę.

Jednak nie każdy kupuje nieruchomość w Torrevieja, często dojeżdżam więc nawet kilka godzin w jedną stronę. Czy to podniesie cenę? Oczywiście, ale nadal nie są to kwoty niebotyczne, bo mówimy o kwotach rzędu 250 - 450 euro. Oczywiście jeśli muszę opłacić kosztowny przelot, nocleg itd., kwota wzrośnie, ale usługa nadal nie jest droga.

No ale w sumie po co ten tłumacz przysięgły, przecież pani z agencji przetłumaczy... Przetłumaczy albo i nie przetłumaczy, bo jaką mamy pewność, że przekaże nam wszystko, co w akcie jest zawarte. Przecież agencji zależy na sprzedaży, a potem martw się człowieku. Już nie mówiąc o tym, jak takie osoby potrafią tłumaczyć, przekręcając słowa i wyrażenia. Ostatnio z "cedula de habitabilidad" jedna z pań z agencji zrobiła "komórkę habitowalności"! I przez nieudolne tłumaczenie klienci byli przekonani, że kupują mieszkanie większe niż w rzeczywistości! Pracownica innej z kolei agencji zapewniała klientów, że sama jest tłumaczem przysięgłym. To kłamstwo, w tej chwili w żadnej polskiej agencji nie pracuje tłumacz przysięgły. Listy tłumaczy przysięgłych są jawne, w Polsce publikuje je Ministerstwo Sprawiedliwości, w Hiszpanii Ministerstwo Spraw Zagranicznych i tylko osoby tam figurujące mają uprawnienia tłumacza przysięgłego. To że jakaś pani tłumaczyła kiedyś w sądzie czy na policji (gdzie niestety może tłumaczyć każdy, bez konieczności zdawania egzaminu czy wykazania wiedzy i doświadczenia), nie czyni z niej jeszcze tłumacza przysięgłego. I trabant i lamborghini to samochód, ale różnicę w jakości i niezawodności widać gołym okiem.

Tłumacz przysięgły nie ma żadnego interesu w sprzedaży, ponadto zawsze powie prawdę, co poświadcza własnoręcznym podpisem u notariusza. I naprawdę warto zapłacić tę w sumie śmieszną kwotę za opiekę profesjonalisty, nawet gdyby miało nam nie starczyć na te śliczne krzesłka ogrodowe. Bo bez krzesełek da się przeżyć, a nieruchomość z obciążeniami, długami, dożywotnią służebnością, bez odbioru budowlanego itd. może przysporzyć siwych włosów i strat finansowych liczonych w dziesiątkach albo i setkach tysięcy!

No ale po co mi tłumacz, skoro mam prawnika? Po to, że prawnik czuwa nad legalnością transakcji, niekoniecznie wsłuchując się w klienta. Co z tego, że zakup jest legalny, jeśli zapisy w akcie niekoniecznie są po myśli klienta? Czy, często posługując się językiem angielskim lub innym, który ani dla Państwa ani dla prawnika nie jest językiem ojczystym, są Państwo pewni, że zrozumieli Państwo w pełni każdy niuans zawarty w umowie? W końcu, czy prawnik polecony przez agencję, która jest jego najlepszym zleceniodawcą, zawsze będzie działał na Państwa korzyść, czy tylko sprawdzi czy zapisy nie są sprzeczne z prawem? Oczywiście dobrze jest skorzystać z usług prawnika, ale obok, nie zamiast usług tłumacza przysięgłego!

12 sty 2017

Tłumaczenie "przysięgłe" (poświadczone) i jego specyfika.

Od czasu do czasu otrzymuję od czytelników e-maile z pytaniami o zawód tłumacza przysięgłego, moją drogę do niego i jak przygotować się do egzaminu. Padają pytania o kursy przygotowujące do egzaminu na tłumacza przysięgłego i o praktyki przygotowujące do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Klienci bywają też zaskoczeni wyglądem tłumaczenia poświadczonego, które rzadko kiedy wizualnie przypomina oryginał. 

tłumacz przysięgły hiszpański, tłumacz przysięgły hiszpania, kurs dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych, egzamin na tłumacza przysięgłego, praktyki dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych, traductor polaco, traductor jurado polaco


Na początek kilka słów o samym zawodzie. Tłumacz przysięgły to osoba, która uzyskała odpowiednie kwalifikacje (najczęściej poprzez zdanie egzaminów organizowanych przez ministerstwo) i została zaprzysiężona. Egzaminy na tłumacza przysięgłego w Polsce zdaje się w Ministerstwie Sprawiedliwości, w Hiszpanii w Ministerio de Asuntos Exteriores y de Cooperación (MSZ). Nadanie uprawnień wiąże się z nadaniem numeru tłumacza przysięgłego oraz wyrobieniem pieczęci. W Polsce pieczęć bije Mennica Polska, w Hiszpanii tłumacz sam sobie zamawia pieczątkę w dowolnej firmie, która się tym zajmuje. Polska pieczęć jest okrągła, duża i ciężka, wymaga poduszeczki z tuszem, przypomina te dawne pieczęcie, których używały panie na poczcie. Pieczęć hiszpańska może być dowolnej wielkości (ustawa nie narzuca wymiarów), musi być prostokątna. I jest zdecydowanie przyjemniejsza w użyciu, bo tusz nie brudzi rąk. Ani w Polsce ani w Hiszpanii ustawa nie narzuca koloru tuszu pieczęci ani koloru długopisu, którym złoży się podpis na dokumencie. W praktyce jednak zaleca się unikać koloru czarnego, by łatwiej odróżnić oryginał od kopii.

Tłumaczenia sporządzone przez tłumacza przysięgłego nazywają się tłumaczeniami poświadczonymi lub uwierzytelnionymi. Potoczna nazwa "tłumaczenie przysięgłe" jest błędna. Tłumaczenie poświadczone różni się od tłumaczenia zwykłego między innymi wyglądem. Tłumacz przysięgły ma obowiązek opisać każdy element tekstu, jak na przykład kształt i treść pieczęci, opisać adnotacje odręczne, skreślenia, rysunki, niewypełnione rubryki i wszelkie inne informacje pojawiające się w tekście. Dlatego też tłumaczenie jest najczęściej dłuższe od tekstu źródłowego i rzadko udaje się zachować układ graficzny oryginału. Każda strona tłumaczenia powinna być podpisana i powinien na niej widnieć odcisk pieczęci. Kartki powinny być ze sobą zszyte w sposób stały, co okazuje się niemałym wyzwaniem przy długich dokumentach. Tłumacze różnie sobie z tym radzą, w ruch nieraz idą szczypce kaletnicze do zaciskania nitów albo dziurkacz i sznurek.

Ważne jest również to, że tłumacz nie może ingerować w treść dokumentu. Jeśli mój hiszpański dokument wystawiony jest na nazwisko Slesinska, to nie mogę z siebie zrobić w wersji polskiej Ślesińskiej. Co najwyżej mogę w przypisach tłumacza zasugerować wersję z polskimi znakami. Tak samo tłumacz nie powinien tłumaczyć stopni i tytułów naukowych. Uzyskany tytuł powinno zostawić się w oryginale, z ewentualnym dopiskiem wyjaśniającym w komentarzu tłumacza.

Tłumacz nie może dowolnie interpretować tekstu. Ingerencja w tekst jest dozwolona tylko na tyle by brzmiał on jak napisany przez natywnego użytkownika języka, nie wolno jednak szukać ekwiwalentów na siłę. Często sęk właśnie w różnicach między danymi krajami i trzeba je podkreślić.

30 cze 2015

Wspaniałe nowiny! Dołączam do elitarnego grona tłumaczy przysięgłych!!!

Drodzy czytelnicy, na pewno zauważyliście dluższą nieaktywność bloga. Przepraszam i obiecuję poprawę! Nieaktywność wynikła z jednej strony z bardzo dużej ilości pracy w firmie, z drugiej z zaangażowania w bardzo ambitny projekt rozwoju zawodowego, jakim jest przystąpienie i zdanie egzaminu na tłumacza przysiegłego. Niedawno były wyniki, egzamin zdałam i tym samym dołączam do elitarnego grona tłumaczy przysięgłych!!! Cieszy mnie ten fakt niezmiennie, zwłaszcza że nosiłam się z zamiarem od wielu lat, tylko determinacji ciągle brakowało. W końcu jednak postanowiłam wcielić pobożne życzenia w życie i oto mam i jestem tłumaczką przysięgłą! A przynajmniej jestem prawie na końcu drogi, bo czeka mnie jeszcze zaprzysiężenie w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz oczekiwanie na pieczęć bitą przez mennicę!