O mnie

Moje zdjęcie
Murcia, Murcia, Spain
Karina Ślesińska / TŁUMACZ PRZYSIĘGŁY JĘZYKA HISZPAŃSKIEGO W POLSCE I JĘZYKA POLSKIEGO W HISZPANII / Proszę o telefony w godzinach 10:00 - 18:00 od poniedziałku do piątku: +34 661 351 979 lub o wysłanie e-maila na adres: karina@hiszpaniaconsulting.com

4 wrz 2015

Dziecko w wieku szkolnym a przeprowadzka do Hiszpanii 2/2.

Z moich rozważań wynika, że dzieci i młodzież a ich łatwość adaptacji do szkoły hiszpańskiej można podzielić na 4 grupy wiekowe. Od razu też nadmienię, że zabieram się do analizy tematu zupełnie teoretycznie, na podstawie obserwacji oraz nauczania dzieci i młodzieży, które w takiej sytuacji się znalazły, oraz na podstawie rozmów z ich rodzicami. Obserwację opieram na przypadkach dzieci zapisanych głównie do szkół publicznych.


dzieci hiszpania, szkoła hiszpania, emigracja hiszpania, emigracja z dzieckiem hiszpania, wyjazd z dzieckiem hiszpania, przeprowadzka z dziećmi hiszpania

Te wyżej wspomniane 4 grupy wiekowe to:

1) dzieci małe, mniej więcej do 6 roku życia. Nie mają problemów z przystosowaniem się do hiszpańskiej szkoły. Nauka opiera się na zabawie, dzieci łatwo wchodzą w interakcje, tworzą się przyjaźnie szkolne i podwórkowe. To łatwy i wdzięczny wiek do emigracji, jednak rodzice muszą być świadomi tego, że pierwszym językiem ich dziecka może stać się nie polski a hiszpański (lub język lokalny).

2) dzieci starsze, od 7 do 11 roku życia. Nadal jest to dobry wiek na przenoszenie dzieci. Nauki jest już trochę więcej, na początku dzieci czują pewien szok kulturowy, ale adaptacja jest raczej szybka. Jest to już również ten wiek gdy niektóre placówki (prywatne) mogą odmówić przyjęcia dziecka ze względu na zbyt niski poziom języka (np. angielskiego w szkołach dwujęzycznych).

3) młodzież młodsza, od 12 do 15 roku życia. Nie jest to łatwy czas w życiu młodego człowieka. Presja grupy rówieśniczej jest bardzo silna, nastolatki w tym wieku bywają naprawdę złośliwe i okrutne. Przybyszowi może być ciężko odnaleźć się w grupie gdzie są już ustalone przyjaźnie i animozje, łatwo stać się pośmiewiskiem lub kozłem ofiarnym z powodu nieznajomości języka, innego wyglądu, "zabawnego" nazwiska. Z drugiej strony to jest ostatni moment na przeprowadzkę, który daje odpowiedni zapas czas na nauczenie i doszlifowanie języka a zarazem przygotowanie się do egzaminów maturalnych*.

4) młodzież starsza, od 16 do 19 roku życia. W mojej opinii to nie jest czas na przenoszenie młodzieży do innego kraju. Te 3 lata to rzetelna nauka do egzaminów, skupiona na konkretnych przedmiotach. Nie ma taryfy ulgowej ze względu na brak znajomości języka, na tym poziomie istnieją też duże różnice programowe między Polską a Hiszpanią. 

Wg mnie bardzo ważną sprawą przed podjęciem decyzji o emigracji z dziećmi jest głęboka analiza charakteru i sposobu zachowania dziecka. Warto się zastanowić czy dziecko jest otwarte, towarzyskie, czy łatwo nawiązuje znajomości, czy jest śmiałe, wygadane, lubiane. To cechy, które pozwalają mniemać, że nawet w obcym kraju będzie mu łatwiej. Natomiast dziecku nieśmiałemu, cichemu, zamkniętemu w sobie, z trudnościami w nauce, itp. będzie wielokrotnie ciężej dostosować się do nowego miasta, kraju, języka, rzeczywistości, norm kulturowych i społecznych, godzin funkcjonowania, posiłków itd.

Jestem również zdania, że z dziećmi (zwłaszcza starszymi) warto rozmawiać. Często mają swoje zdanie na temat przeprowadzki, którego warto wysłuchać. Może się okazać, że lepiej wyjazd przełożyć o kilka lat lub pozwolić dziecku ukończyć szkołę w Polsce pod okiem kogoś bliskiego z rodziny (dziadków, wujostwa).

Trzeba też pamiętać, że każde dziecko jest inne, może inaczej reagować. Jedno pójdzie do szkoły i po tygodniu będzie mieć kumpli od serca a inne nigdy się nie zaadaptuje. Każdy przypadek również jest inny, czym innym jest emigracja wymuszona (chociażby czynnikami ekonomicznymi) a czym innym dobrowolna (pragnienie słońca i ciepła). Czasami po prostu nie ma wyjścia i wyjechać trzeba. 

* system edukacji w Hiszpanii różni się od polskiego i nazwanie hiszpańskich egzaminów końcowych maturą jest zupełnie umowne, ale opis powinien być zrozumiały dla czytelników, a o to przecież chodzi.

Tutaj link to poprzedniego wpisu o przeprowadzce do Hiszpanii z dziećmi w wieku szkolnym. 
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2015/09/dziecko-w-wieku-szkolnym-przeprowadzka.html
Zapraszam do wymiany doświadczeń i dyskusji.



1 wrz 2015

Dziecko w wieku szkolnym a przeprowadzka do Hiszpanii 1/2.

Wrzesień się zaczyna więc o szkole będzie. Inspiracją do tego wpisu jest e-mail, który otrzymałam niedawno od jednej z czytelniczek. Pozwolę sobie tutaj wkleić jego fragmenty: "wraz z mężem planujemy osiedlić się w Hiszpanii, a dokładnie w Barcelonie. O pracę i pomoc przy załatwianiu spraw papierkowych się nie martwię, bo mamy tam znajomych oraz rodzinę, którzy nam pomogą. Natomiast nikt z nich nie posiada dzieci a my mamy ich dwoje i to w wieku gimnazjalnym tj I i II klasa. Starszy  syn uczy się przeciętnie, na 3 i 4, za to córka uczy się na 5 i 6, jest laureatką wielu konkursów polonistycznych, matematycznych i plastycznych, osiąga najwyższe wyniki w szkole podstawowej a test napisała na 92%. Stąd moja obawa o nią, czy aby na pewno taki wyjazd jest dobry dla niej, czy nie zmarnuje jej szansy na lepsze wykształcenie w Polsce i czy zdąży nauczyć się j. hiszpańskiego by pisać tam maturę gdybyśmy się jednak przeprowadzili. Jest to dla mnie bardzo ważne a w internecie nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie."

szkoła hiszpania, dziecko hiszpania, emigracja hiszpania, dziecko w wieku szkolnym hiszpania, przeprowadzka z dzieckiem hiszpania, przenosiny hiszpania, hiszpańska szkoła


Pani, która do mnie napisała nie zdawała sobie sprawy, że przed jej dziećmi stoi podwójnie trudne zadanie. Zamierza je przenieść do jednej ze wspólnot autonomicznych dwujęzycznych, co oznacza, że dzieci muszą się nauczyć nie tylko hiszpańskiego, ale i języka lokalnego (w tym przypadku katalońskiego). Dotyczy to Katalonii i Wspólnoty Autonomicznej Walencji oraz Kraju Basków (j. baskijski czyli euskera) i Galicji (j. galicyjski). Jeśli zdajemy sobie sprawę jak trudna jest nauka poszczególnych przedmiotów w języku obcym to możemy sobie wyobrazić jakim szaleństwem są dwa całkowicie nieznane języki naraz. Oczywiście trzeba oddać sprawiedliwość hiszpańskiemu systemowi edukacji w kwestii wsparcia przystosowania się uczniów nie władających językiem hiszpańskim do szkoły i języka. Organizowane są dodatkowe zajęcia językowe, uczniowie mają też wsparcie psychologa szkolnego jeśli go potrzebują. Wobec dzieci młodszych stosuje się też często "taryfę ulgową" i przez pierwszy rok nauki nauczyciele pozwalają im skupić się głównie na nauce języka, nie zaś na przygotowaniu zagadnień z poszczególnych przedmiotów szkolnych. Organizowane są też regularne spotkania pracowników szkoły z rodzicami dziecka, na których omawiane są postępy i problemy, z którymi uczeń się boryka.

Pomimo wydatnego wsparcia niektóre przenosiny kończą się katastrofą edukacyjną dla młodego człowieka. Największy odsetek przypadków obserwuję wśród młodzieży "gimnazjalnej". To bardzo trudny wiek na przenosiny, młodzież często maskuje swoją niepewność i kompleksy zwiększoną hałaśliwością, złośliwością i ostrą krytyką "innego". A innym może być dziecko niemówiące lub słabo mówiące po hiszpańsku, dziecko grube lub chude, niskie lub wysokie, czarnoskóre lub białoskóre, o egzotycznym nazwisku, "dziwnej" wymowie, biedniejsze, gorzej ubrane, itd. Każdy powód jest dobry.

W jaki sposób możemy zminimalizować szok kulturowy? Przede wszystkim oferując dziecku szansę nauczenia się języka przed wyjazdem. Im więcej będzie umiało, tym łatwiej będzie mu nawiązać pierwsze kontakty, które będą mu ułatwiały wrastanie w rzeczywistość. Warto dziecko oswajać z kulturą, czytać o zwyczajach i ciekawostkach w Hiszpanii lub regionach. Wreszcie, jeśli istnieje taka możliwość, warto dzieci wysłać na wakacyjny kurs językowy połączony z wypoczynkiem oraz zwiedzić z nimi miasto / region / kawał Hiszpanii. Chodzić po barach, siadywać na ławeczkach i obserwować ludzi, ich stroje, zachowanie, zwyczaje. Mimetyzm jest podstawą przetrwania, a o to na początku chodzi.

Nie ma się też co przejmować "zawaleniem" roku. Bardzo często w pierwszym roku po przenosinach dzieci nie są w stanie opanować języka i całego materiału. Powtórzenie roku w Hiszpanii nie stygmatyzuje, bardzo wielu Hiszpanów ma za sobą repety i nikogo to nie dziwi ani nie gorszy. Dziecko musi się przystosować we własnym tempie i wywieranie na niego nacisku może bardzo go zestresować i odnieść skutek przeciwny od zamierzonego.

Z drugiej jednak strony warto dziecku pomóc. Jeśli wyraża chęć warto pomyśleć o prywatnym korepetytorze. Może to być Polak, ale niekoniecznie. Ważne by dziecko dobrze i swobodnie się czuło w obecności korepetytora a nauka odbywała się w miłej atmosferze. Czasem więcej warta jest partyjka warcab czy makao w języku hiszpańskim niż odmiana przez przypadki czasowników nieregularnych. 

Ciąg dalszy rozważań już w czwartek rano! Zapraszam do dyskusji i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

27 lip 2015

Prowadzenie działalności gospodarczej w Hiszpanii jako autónoma a zasiłek i urlop macierzyński, cz. 2.


autonomo, autonoma, ciąża, poród, hiszpania, połóg, zasiłek, urlop, macierzyński


Z piątkowego wpisu dowiedziałyście się między innymi jakie warunki musi spełnić kobieta prowadząca w Hiszpanii działalność gospodarczą jako autónoma żeby otrzymać zasiłek i urlop macierzyński. Jeśli nie czytałyście tamtego wpisu lub nie pamiętacie tu zajrzyjcie tutaj: 
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2015/07/autonomo-a-zasilek-i-urlop-macierzynski.html

Kontynuując omawianie tej specyficznej sytuacji jaką jest prowadzenie działalności gospodarczej jako autónoma a kwestie zasiłku i urlopu macierzyńskiego w Hiszpanii przechodzimy do kolejnych zagadnień. Ważną informacją jest fakt, że kobieta ma prawo zrzec się do 10 tygodni urlopu na rzecz partnera i wrócić wcześniej do pracy. Warunkiem jest to, że partner musi być legalnie zatrudniony a kobieta może zrzec się części swojego urlopu dopiero od 7-go tygodnia po porodzie. Pierwsze 6 tygodni musi wykorzystać w całości i w sposób nieprzerwany, z założenia po to by wrócić do zdrowia i formy po trudach ciąży i porodu.

Istotna informacja: kobieta prowadząca działalność gospodarczą jako autónoma w trakcie urlopu macierzyńskiego i pobierania zasiłku macierzyńskiego musi nadal płacić składki.

Jaką kwotę zasiłku macierzyńskiego otrzyma kobieta prowadząca działalność gospodarczą jako autónoma? Otóż zależy to od tego jakie składki na contingencias comunes (Seguridad Social) opłaca. Jeśli płaci podstawową (nieważne czy w całości czy tylko część wynikającą z objęcia jej tzw. tarifa plana, którą opisywaliśmy tutaj:
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2015/07/tarifa-plana-czyli-dziaalnosc.html ) to dostanie 100% ustalonej dla czasowej niezdolności do pracy (incapacidad temporal - IT) podstawy dla składek na contingencias comunes --> czyli z 264,44 euro miesięcznej składki podstawowej obowiązującej w 2015 roku otrzyma 884,40 euro miesięcznie w formie zasiłku macierzyńskiego.

Oczywiście im wyższa płacona składka tym większy zasiłek macierzyński otrzymuje kobieta prowadząca działalność gospodarczą jako autónoma. Daje to pole do wykonaniu manewru podwyższenia składek. Nie jest to jednak takie proste, bo w przypadku autónomos można zmienić wysokość składek tylko w dwóch terminach rocznie. Pierwszy to przed 1 maja, co wchodzi w życie 1 czerwca, drugi to przed 1 listopada, co wchodzi w życie 1 stycznia następnego roku.
https://sede.seg-social.gob.es/Sede_1/ServiciosenLinea/Ciudadanos/231529
Czyli jeśli któraś z czytelniczek na termin porodu na przykład na luty przyszłego roku to jak najbardziej może przed 1 listopada podnieść wysokość płaconej składki i otrzymać wyższy zasiłek macierzyński. Jeśli jednak rodzi np. w grudniu to podniesienie składki nie zda się na nic.

Ponadto matka prowadząca działalność gospodarczą jako autónoma ma prawo przebywania na urlopie macierzyńskim na pół etatu. Będzie to oznaczało redukcję o 50% zasiłku macierzyńskiego oraz możliwości zatrudnienia.

Jeszcze inną kwestią jest rezygnacja z prowadzenia działalności i wynikający z niej zasiłek (jeśli kobieta ma do niego prawo) a zasiłek macierzyński. Ta kwestia oraz sytuacja kobiet ofiar przemocy opisana jest tutaj:
http://www.seg-social.es/Internet_1/Trabajadores/PrestacionesPension10935/Maternidad/RegimenesEspeciales/index.htm

W następnym wpisie przeanalizujemy sens rejestracji DG w Hiszpanii jako autónoma w przypadku kobiety bezrobotnej i bez widoków na zasiłek. 

24 lip 2015

Prowadzenie działalności gospodarczej w Hiszpanii jako autónoma a zasiłek i urlop macierzyński, cz. 1


ciąża poród zasiłek macierzyński urlop hiszpania autónomo autonomo


W tym wpisie omówimy jako się ma prowadzenie działalności gospodarczej w Hiszpanii jako autónoma do zasiłku i urlopu macierzyńskiego. Wiele kobiet, które prowadzą własną niewielką działalność gospodarczą zastanawia się nad tym czy mają prawo do jakichkolwiek pieniędzy ze strony państwa lub pomocy innego typu. Odpowiedź na to pytanie będzie twierdząca przy spełnieniu następujących warunków i dotyczy nie tylko urodzenia dziecka, ale też adopcji lub ustanowienia opiekunem prawnym:
  • być zarejestrowaną jako autónoma i figurować w systemie Seguridad Social
  • nie zalegać z opłaceniem składek na Seguridad Social
  • dla kobiet poniżej 21 roku życia (liczy się data porodu lub adopcji / ustanowienia opiekunem prawnym) nie ma minimalnego wymogu przepracowanych dni
  • dla kobiet między 21 a 26 rokiem życia - trzeba mieć przepracowane przynajmniej 90 dni składkowych w ostatnich 7 latach poprzedzających pójście na urlop macierzyński lub 180 dni składkowych jeśli dotyczy to okresu wcześniejszego niż 7 lat wstecz. Sformułowanie dni składkowe odnosi się do jakiejkolwiek formy legalnego zatrudnienia - nie musi to być działalność gospodarcza jako autónoma.
  • dla kobiet powyżej 26 roku życia okres ten wydłuża się do 180 dni składkowych w ostatnich 7 latach lub 360 dni składkowych jeśli dotyczy to okresu wcześniejszego niż 7 lat wstecz. Sformułowanie dni składkowe również odnosi się do jakiejkolwiek formy legalnego zatrudnienia - nie musi to być działalność gospodarcza jako autónoma.

Jak długi zasiłek przysługuje kobietom prowadzącym działalność gospodarczą jako autónoma? Zasiłek macierzyński przyznawany jest na 16 tygodni, nieprzerwanie. Słowo nieprzerwanie w tym kontekście oznacza, że matka nie może np. skorzystać z 10 tygodni zasiłku, wrócić do pracy na miesiąc, a potem wystąpić o kolejne 6 tygodni zasiłku. Zasiłek przysługuje bądź od porodu (termin 15 dni na zgłoszenie tego faktu do Seguridad Social) bądź też od momentu kiedy przyszła matka decyduje przed porodem, że nie ma siły już więcej pracować. Proszę uważać na tę ostatnią opcję, gdyż 16 tygodni to maksymalna długość trwania zasiłku. Więc jeśli kobieta zdecyduje się na pobieranie zasiłku przykładowo od 8 miesiąca ciąży to po porodzie będzie go dostawała już tylko dwa miesiące (wykorzysta go w 8 i 9 miesiącu ciąży oraz w 1 i 2 miesiącu po porodzie). Nieco inaczej wygląda sytuacja jeśli kobieta w związku z ciążą, porodem i połogiem jest długotrwale hospitalizowana. Wtedy zasiłek może zostać przedłużony.

Już w poniedziałek dowiecie się jaką kwotę zasiłku macierzyńskiego otrzyma kobieta prowadząca działalność gospodarczą jako autónoma, czy wymiar urlopu macierzyńskiego można zmniejszać lub przekazać część urlopu na rzecz partnera. 

A jeśli jeszcze nie czytałyście wprowadzenia na temat ciąży, porodu oraz połogu w Hiszpanii ani wpisu o prywatnej opiece zdrowotne to zajrzyjcie tutaj:
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2015/07/ciaza-porod-poog-i-urlop-macierzynski-w.html
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2015/07/ciaza-porod-i-poog-w-hiszpanii-prywatna.html


22 lip 2015

Tarifa plana, czyli działalność gospodarcza w Hiszpanii za 50 euro miesięcznie.




W roku 2013 weszła w życie ustawa ułatwiająca start nowym przedsiębiorcom. Na początku by skorzystać ze zniżki trzeba było spełnić kryterium wieku (30 lat). Jednakże dosyć szybko obostrzenia te zostały zniesione. W tej chwili by skorzystać z tzw. tarifa plana, czyli prowadzić działalność gospodarczą w Hiszpanii płacąc 50 euro za ZUS (contingencias comunes, Seguridad Social) należy spełnić następujące wymagania:
  • nie prowadzić działalności gospodarczej (w formie autónomo) przez ostatnie 5 lat
  • prowadzić DG samodzielnie. Zniżki nie będą przysługiwały jeśli zatrudnimy chociaż jednego pracownika, nawet na część etatu
  • nie pełnić, nawet nominalnie, funkcji administratora (zarządzającego) spółki handlowej
  • nie być nigdy beneficjentem żadnych zniżek związanych z opłacaniem Seguridad Social jako autónomo. Chodzi przede wszystkim o osoby, które prowadziły działalność ponad 5 lat temu i korzystały z obowiązujących wtedy obniżek
  • prowadzić biznes samodzielnie. Przykładowo jeśli syn decyduje się na otwarcie DG jako autónomo by pracować z własnym ojcem, który również prowadzi DG w tej samej formie, to nie przysługują mu zniżki
  • nie pracować w tym samym czasie w innej firmie (tzw. pluriactividad wyklucza skorzystanie z tarifa plana, czyli DG za 50 euro).


Jak tarifa plana, czyli działalność gospodarcza w Hiszpanii za 50 euro miesięcznie naprawdę wygląda finansowo? Otóż spełniając wszystkie powyższe warunki:
  • przez pierwsze 6 miesięcy będzie nam przysługiwała ulga rzędu 80% składki, co daje około 53 €
  • przez kolejne 6 miesięcy, czyli od 7-go do 12-go miesiąca prowadzenia DG jako autónomo będzie nam przysługiwała ulga rzędu 50% składki, co oznacza, że zapłacimy około 131 €
  • przez kolejne 6 miesięcy, czyli od 13-go do 18-go miesiąca prowadzenia DG jako autónomo będzie nam przysługiwała ulga rzędu 30% składki, co oznacza, że zapłacimy około 183 €
  • po tym okresie zaczynamy płacić pełną składkę, czyli minimum 261,83 € miesięcznie. Nie dotyczy to mężczyzn do 30 r.ż. i kobiet do 35 r.ż., którzy mogą korzystać ze zniżki rzędu 30% dopóki nie minie im 30 miesięcy prowadzenia działalności.
Jeszcze inne zniżki przysługują osobom z orzeczoną niepełnosprawnością równą lub większą niż 33%.  

Trzeba też pamiętać, że czas "zniżkowy" nie ulega zawieszeniu. Oznacza to, że jeśli prowadziliśmy DG jak autónomo przez tylko 2 miesiące i płaciliśmy 53 € a potem wyrejestrowaliśmy się na rok ze względu na brak zleceń, to w momencie kolejnej rejestracji jesteśmy już w trzecim okresie zniżkowym. Czyli pomimo tego, że to dopiero 3-ci miesiąc płacenia składek jako autónomo, to z punktu widzenia "zniżkowego" będzie to już nasz 15-sty miesiąc, czyli ten i 3 następne będą nas kosztować 183 € a kolejne już pełną stawkę 261 €.

Jeśli mimo tego tekstu nadal macie wątpliwości to proszę o pytania w komentarzach oraz doradzam kontakt z Tesoreria General de la Seguridad Social, gdzie powinni Wam wszystko wyjaśnić. A pod tym linkiem możecie pobrać broszurkę informacyjną przygotowaną przez SEPE: https://www.sepe.es/contenidos/que_es_el_sepe/publicaciones/pdf/pdf_empleo/bonificaciones_reducciones_autonomos.pdf

20 lip 2015

Ciąża, poród i połóg w Hiszpanii a prywatna opieka medyczna.



Dostęp do publicznej służby zdrowia w Hiszpanii w czasie ciąży, porodu i połogu jest bezpłatny. Mają do niego prawo wszystkie kobiety, nieważne czy przebywają na terenie Hiszpanii legalnie i czy mają obowiązujące ubezpieczenie. Jednakże wiele kobiet zastanawia się nad wyborem prywatnej opieki medycznej na czas ciąży, porodu i połogu. Przyczyny tego mogą być następujące:
  • łatwy i szybki dostęp do lekarza ginekologa, położnej oraz innych
  • dogodny wybór godzin wizyt, od wczesnego rana do późnych godzin wieczornych 
  • dużo większa ilość badań i testów przeprowadzanych na życzenie ciężarnej 
  • dobre warunki przy porodzie: takie jak cesarskie cięcie na życzenie w ustalonym terminie, jednoosobowa sala szpitalna po porodzie 
  • możliwość zdobycia podwójnej opieki, zarówno publicznej i prywatnej.

Ilość firm oferujących prywatną opiekę medyczną jest duża. Najważniejsze z nich to: Asisa, Sanitas, Adeslas, Caser, DKV, Allianz, Asefa, Mapfre, Cigna. Oferty są stosunkowo podobne cenowo, warto po prostu sprawdzić zaplecze jakie ma dana firma w Waszym mieście. Część z nich działa na zasadzie przyjmowania we własnej bardzo dobrze wyposażonej przychodni, co jest o tyle wygodne, że pacjent zawsze jeździ w to samo miejsce. Inne działają na zasadzie umów podpisywanych z lekarzami, wtedy trzeba się umówić w konkretnym gabinecie, sprawdzić adres i tam dotrzeć. Cenowo, w zależności od wybranej opcji i wielu innych czynników, takie ubezpieczenie może kosztować od 40 do 90 euro miesięcznie. Warto zorientować się w cenach na stronach typu rastreator czy acierto, ale nie sugerować się wyświetlonymi tam kosztami, bo z reguły są zaniżone. Mimo tego cena jak za prywatną opiekę medyczną ze wszystkimi plusami i ułatwieniami w czasie ciąży, porodu i połogu nie jest wygórowana. Jest jednak pewne ale, o którym kobiety często nie wiedzą lub zapominają. Wszystkie firmy w tej chwili obecne na rynku mają wprowadzony tzw. okres karencji. Oznacza to, że w zależności od firmy, ubezpieczona nie ma prawa do skorzystania z darmowego porodu i ułatwień z nim związanych w okresie od 8 miesięcy do 12 miesięcy od chwili gdy rozpoczęła opłacanie składek prywatnie. Kobieta ubezpieczona ma prawo do wszelkiego typu opieki i badań jeszcze w trakcie okresu karencji, ale poród jest z tego wyłączony. Czyli jeśli czytelniczko jesteś już w ciąży i myślisz o wykupie prywatnego ubezpieczenia i o prywatnej sali szpitalnej, to się spóźniłaś! 

Prywatna opieka medyczna w Hiszpanii w trakcie ciąży, porodu i połogu niewątpliwie jest wygodną opcją. Ale jeśli nie chcecie lub nie możecie z takich czy innych względów z niej skorzystać, to się nie martwcie. Zasada jest taka, że w prywatnej służbie zdrowia przyjmują Ci sami lekarze co w publicznej, a wyjątkowo ciężkie i skomplikowane przypadki i tak są odsyłane do szpitala publicznego (najczęściej do klinicznego lub wojewódzkiego). 

W następnym wpisie, już w piątek, omówimy kwestię dostępu do urlopu macierzyńskiego i zasiłku dla kobiet prowadzących własną działalność gospodarczą.

17 lip 2015

Ciąża, poród, połóg i urlop macierzyński w Hiszpanii.



Dzisiejszy wpis jest wstępem do omówienia tego szczególnego momentu, jakim jest ciąża, poród, połóg oraz urlop macierzyński w Hiszpanii. Nie pod kątem medycznym, ale prawnym i związanym z zasiłkiem macierzyńskim oraz urlopem macierzyńskim. Staramy się spełniać prośby czytelników związane z tematami poruszanymi na blogu. Temat ciąży, porodu, połogu i urlopu macierzyńskiego w Hiszpanii w pytaniach pojawia się dość często, stąd też i seria artykułów na ten temat.

Ważną informacją jest fakt, że w Hiszpanii każda kobieta, nawet nieubezpieczona, ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej w trakcie ciąży, porodu i połogu. Na przestrzeni ostatnich lat zaszły spore zmiany w opiece zdrowotnej. Panie które rodziły kilka lub kilkanaście lat temu korzystając z publicznej służby zdrowia miały wykonywaną większą ilość badań. Spadek ten to wynik cięć budżetowych, zarówno na poziomie krajowym, jak i regionalnym. Tym niemniej każda z kobiet zostanie objęta opieką.

Ciąża w Hiszpanii prowadzona jest przez położną (hiszp. matrona). Jak się jednak okazuje, nie w każdej wspólnocie autonomicznej jest tak samo. Jedna z czytelniczek z Andaluzji sygnalizuje, że cierpią na braki położnych i u nich ciążę prowadzi lekarz pierwszego kontaktu i przypisana do niego pielęgniarka. 
 
Jak wykryć ciążę? Jak informuje nasza czytelniczka Monika "testy ciążowe są w Hiszpanii dość drogie, zwłaszcza w porównaniu do cen polskich. Najtańsze testy apteczne to wydatek ok. 6 euro. W Polsce najtańszy test kosztuje 2-3 złote, co w przeliczeniu wynosi jakieś 50 eurocentów. Przy podejrzeniu ciąży można iść do lekarza pierwszego kontaktu i prosić o wykonanie testu w przychodni, dzięki czemu będzie on bezpłatny."
 
Więc jeśli podejrzewasz czytelniczko ciążę to niespiesznie wybierz termin wizyty w ośrodku zdrowia. Test ciążowy wykrywa ciążę bardzo młodą, ośrodek zdrowia zaś nie interesuje się kobietą w ciąży do mniej więcej 8 tygodnia ciąży (zależy od wspólnoty autonomicznej). Więc po wykonaniu testu nie ma co się spieszyć, na wizytę można się umówić 2-3 tygodnie później. W trakcie wizyty pani w ciąży dostaje swoją położną (matrona) lub prowadzona jest przez lekarza pierwszego kontaktu i od tej pory to z nimi ustala kolejne kroki.

Fora internetowe i facebook pełne są informacji i porad dotyczących ciąży, porodu i połogu w Hiszpanii. Stąd też nie będziemy poruszać tej kwestii w naszych artykułach. Nas interesuje to kiedy kobiecie przysługuje urlop lub zasiłek macierzyński, czy kobieta prowadząca własną działalność gospodarczą (autónomo) ma prawo do urlopu lub zasiłku macierzyńskiego, ile trwa taki urlop, jaka będzie wysokość zasiłku, czy matka może skorzystać z opcji redukcji etatu bądź urlopu wychowawczego. Ponadto rozważymy plusy i minusy prywatnej opieki medycznej. Następny wpis już w poniedziałek i właśnie od prywatnej opieki medycznej w Hiszpanii rozpoczniemy.

Apeluję do czytelniczek o dzielenie się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Piszcie jak to wyglądało u Was, jakiego okresu dotyczyło i jakiej wspólnoty autonomicznej lub miasta. Zadawajcie pytania, zgłaszajcie uwagi, zwłaszcza jeśli wkradną się do tekstu jakieś nieścisłości. A mogą, bo jak wiadomo co kraj to obyczaj, a tutaj wręcz co przychodnia to obyczaj. Te teksty są dla Was, więc bierzcie udział w ich tworzeniu!

30 cze 2015

Wspaniałe nowiny! Dołączam do elitarnego grona tłumaczy przysięgłych!!!

Drodzy czytelnicy, na pewno zauważyliście dluższą nieaktywność bloga. Przepraszam i obiecuję poprawę! Nieaktywność wynikła z jednej strony z bardzo dużej ilości pracy w firmie, z drugiej z zaangażowania w bardzo ambitny projekt rozwoju zawodowego, jakim jest przystąpienie i zdanie egzaminu na tłumacza przysiegłego. Niedawno były wyniki, egzamin zdałam i tym samym dołączam do elitarnego grona tłumaczy przysięgłych!!! Cieszy mnie ten fakt niezmiennie, zwłaszcza że nosiłam się z zamiarem od wielu lat, tylko determinacji ciągle brakowało. W końcu jednak postanowiłam wcielić pobożne życzenia w życie i oto mam i jestem tłumaczką przysięgłą! A przynajmniej jestem prawie na końcu drogi, bo czeka mnie jeszcze zaprzysiężenie w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz oczekiwanie na pieczęć bitą przez mennicę!

29 cze 2015

Jutro upływa termin rozliczenia z hiszpańskim fiskusem!

Drodzy czytelnicy, pamiętajcie, że jutro upływa termin rozliczenia się z podatku za rok 2014! Warto to zrobić, bo w większości przypadków można otrzymać jakiś zwrot!
Przeczytajcie koniecznie teksty sprzed roku z bloga, wiele Wam wyjaśnią!
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2014/06/renta-czyli-rozliczenie-pit-ow.html
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2014/06/renta-cz-2.html

27 maj 2015

Siódme, nie kradnij! Czyli o plagiacie i złodziejach słów kilka...

Od jakiegoś czasu spotykaja nas bardzo przykre niespodzianki. Nas, bo na blogu publikują różne osoby. Mianowicie odkrywamy z przykrością, że nasze teksty są kradzione, nieraz żywcem kopiowane, nieraz złodziej zmieni jakiś spójnik czy kolejność podpunktów. Wklejane są na różne blogi, strony i portale dotyczące Hiszpanii. Złodzieje nigdy nie podają źródła ani autorstwa, kradną i publikują teksty jako swoje. Pewnie, po co poświęcać lata na zdobywanie wiedzy, którą i tak się bezinteresownie dzielimy. Przecież łatwiej jest pójść na skróty, zastosować kombinację kopiuj - wklej i mieć świetny merytorycznie tekst. Tak rodzą się fałszywi eksperci, złodzieje cudzej pracy, wysiłku i wiedzy.

Nie pominę milczeniem nazwy portalu, który ukradł nam kilkadziesiąt tekstów z tego bloga oraz ze strony internetowej i przypisuje je sobie. W zasadzie prawie cała wiedza merytoryczna zawarta na ich portalu to nasze artykuły! Chodzi o stronę:

https://www.migreat.es/pl/polacy/madryt/praca
Praktycznie wszystkie artykuły z działów praca, finanse, osiedlenie się oraz część z mieszkanie i edukacja, zostały nam ukradzione.

Pewnie zwiększy im się ruch na stronie, bo Was czytelników jest wielu i zakładamy, że z ciekawości tam zajrzycie. Ważne, że wiecie jak sytuacji wygląda i będziecie w stanie podjąć świadomą decyzję czy tamten portal jest wart Waszej uwagi, czy raczej... bojkotu...

Sytuacja jest dla nas nad wyraz przykra i żenująca. Zwłaszcza, że choć nie oni pierwsi od nas kradną, to jednak pierwszy raz mamy do czynienia z procederem na taką skalę. Brak słów...

27 kwi 2015

Spadają ceny mieszkań!

Wg wiarygodnych wyliczeń korporacji Tinsa ceny mieszkań, biorąc pod uwagę całą Hiszpanię, spadły o 3,1%. Dane te dotyczą pierwszego kwartału 2015 r. porównanego z pierwszym kwartałem 2014 r.

Największe spadki zanotowały wspólnoty autonomiczne takie jak: Lleida (-13,2%), Navarra (-12,8%), Asturias (-11,9%) i Alava (-11%). 

Ale jeszcze bardziej szokuje porównanie cen między rokiem 2015 a 2007! W Kastylii La Manczy ceny spadły o 52,8%, w Katalonii o 51%, w Aragonie o 49,6%, zaś we Wspólnocie Autonomicznej Madrytu o 48,5%!!! 

W przeliczeniu zaś na konkretne miasta najbardziej staniała (2015 - 2007): Avila (-57,2%), Zaragoza (-57,1%), Guadalaraja i Girona (oba miasta -55,7%).

Oczywiście nie wszędzie ceny spadają. W miastach takich jak Burgos (+5,4%), Palma de Mallorca (+1,8%), Barcelona (+1,7%) i Malaga (0,1%), ceny w porównaniu z okresem sprzed roku lekko wzrosły.

Wzrosły też ceny za okres roku we wspólnotach autonomicznych: Teruel (+1,2%), Palencia (+0,8%), Santa Cruz de Tenerife (+0,5%), Baleary (+0,5%) i La Coruńa (+0,2%).

23 kwi 2015

Stopa zwrotu z wynajmu mieszkania w Hiszpanii.

Wielokrotnie spotykam się z tym pytaniem. Zadają je najczęściej osoby, które kupują mieszkanie jako świadomą inwestycję, z której chcą czerpać zyski poprzez wynajem. Nie ma oczywiście jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bo stopa zwrotu będzie różna w zależności od lokalizacji naszej inwestycji, jej metrażu, ceny zakupu i wielu innych czynników.

Upraszczając roczną stopę zwro­tu ob­li­cza­my mno­żąc mie­sięcz­ne prze­pły­wy fi­nan­so­we (czynsz najmu minus kosz­ty) przez licz­bę mie­się­cy w roku, kiedy miesz­ka­nie jest wy­na­ję­te. Na­stęp­nie dzie­li­my ją przez całą za­in­we­sto­wa­ną w miesz­ka­nie kwotę i ca­łość mno­ży­my razy 100%. Pamiętajmy o innych obciążeniach, które będą nas dotyczyć oraz o przestojach, czyli miesiącach, w których najemców nie będzie.

Wg portalu Idealista, który porównał stopę zwrotu za pierwszy kwartał 2015 r. z pierwszym kwartałem 2014, w 2015 wynosi ona 5,3%, co oznacza wzrost w stosunku do 4,7% sprzed roku. Idealista porównywał wyniki dla głównych miast wspólnot autonomicznych, co odbiega nieco od wyników uzyskanych w ośrodkach turystycznych.

I tak największą rentowność przynoszą mieszkania w miastach takich jak Lleida (7,6%), Las Palmas de Gran Canaria (6%), Huesca (5,8%), Huelva (5,7%) i Alicante (5,4%). Najmniejszą zaś Ourense (3,3%), La Coruńa (3,6%) i San Sebastian (3,6%).

Wg Idealisty najmniejszą stopę zwrotu oferuje wynajem garaży (wzrost z 3,6% w 2014 do 4,5% w 2015), co mimo wszystko jest bardziej opłacalne niż kupowanie obligacji Skarbu Państwa (oprocentowanie w Hiszpanii to 1,4% na 10 lat).

Dobrze natomiast wychodzi się na wynajmie lokali (wzrost z 5,6% do 6,7% w ciągu roku). Najwyższe zyski czerpie się z lokali handlowych (wzrost z 6,3% do 7,2%).

A że wg szacunków firmy Tinsa, biorąc pod uwagę całą Hiszpanię, ceny zakupu nieruchomości nowych i używanych w pierwszym kwartale 2015 spadły o 3,1% w stosunku w tego samego okresu 2014 roku, to moment na inwestycję jest wspaniały.

23 mar 2015

Święty spokój czy beztroska? O domach w Hiszpanii.

Dzisiejszy wpis jest poświęcony zagadnieniu posiadania własnego, wolnostojącego domu. Wiele osób marzy o domu na dużej działce, w sporej odległości od najbliższych sąsiadów. Plusy takiej nieruchomości każdy sobie może wyobrazić. Wolnoć Tomku w swoim domku: cisza, spokój, brak uciążliwych sąsiadów, możliwość hałasowania do białego rana i niczym nieskrępowanego przechadzania się po działce w negliżu.

Ale takie rozwiązanie ma też minusy, zwłaszcza jeśli nie mieszkamy w domu na stałe, a tylko chcemy spędzać tam urlopy. Z Polski znamy problem polegający na włamaniach w celu kradzieży. Tutaj w Hiszpanii dzieje się to raczej rzadko. Złodzieje, jeśli już, starannie wybierają domy, które chcą ograbić i nie przeszkadzają im śpiący mieszkańcy. Jednak podkreślam, to są sporadyczne włamania i do konkretnie wybranych domów, o których wiadomo, że trzymana tam jest gotówka, dzieła sztuki, wartościowa biżuteria. Złodziej raczej nie zaryzykuje włamania do mieszkania gdzie łupem będzie kineskopowy telewizor i para złotych kolczyków.

Jednakże Hiszpania boryka się z problemem, o wiele trudniejszym do rozwiązania i bardziej uciążliwym. Chodzi mianowicie o dzikich lokatorów (hiszp. ocupas). Zjawisko to jest na tyle rozpowszechnione, że może dotknąć każdego, a polega na tym, że osoba lub grupa osób, z reguły żyjących poza prawem bądź na pograniczu patologii, zajmuje nasz dom. Najpierw obserwują przez dłuższy czas nieruchomość, a kiedy zobaczą, że jest opustoszała przez kilkanaście tygodni / miesięcy to najczęściej włamują się do budynku, uszkadzając zamek lub zabezpieczenia w oknach. Następnie zmieniają zamki i zaczynają mieszkać w zajętym domu. Co na to policja? W zasadzie to niewiele, policja nie bardzo może wykurzyć takich dzikich lokatorów bez nakazu sądu. Sprawy sądowe zaś ciągną się i ciągną. Co najgorsze, ocupas są na tyle bezczelni, że korzystają ze światła i wody, które musi opłacać właściciel! A mediów nie da się tak łatwo odciąć jeśli ktoś mieszka w danym domu, bo lokatora chroni prawo. Nieważne że przebywa tam całkowicie nielegalnie.

Dlatego też na pytania klientów czy lepiej kupić dom czy mieszkanie odpowiadam, że mieszkanie. W domu mieszka się wspaniale i jest to lepsza opcja jeśli ktoś chce się przenieść na stałe. Ale na okazjonalne pobyty stokroć bardziej warto kupić mieszkania w bloku, gdzie są inni mieszkańcy, gdzie ludzie chodzą i sąsiedzi mają oko na to się dzieje na klatce. Nie oznacza to, że nie zdarzają się przypadki zajęcia mieszkań przez ocupas. Owszem, zdarzają, ale są zdecydowanie rzadsze niż zajęcia domków, zwłaszcza tych na odludziu, gdzie żywy duch nie zainteresuje się obecnością obcych ludzi.

Celem tego wpisu nie jest sianie paniki, ale właśnie z jednym z klientów przerabiamy zmagania z dzikimi lokatorami. I jest to trudne, bo nawet zwykłe zawiadomienie policji urasta do rangi problemu kiedy jest się za granicą.

Rada? Przede wszystkim dobrze żyć z sąsiadami, zostawić do siebie numery kontaktowe albo / i namiar na osobę znającą język, w którym można się z sąsiadami porozumieć. Dobrze jest nawet zostawić sąsiadom jakieś drobne kwoty żeby jak coś się będzie działo mogli kupić nową kłódkę albo żeby nie musieli wydawać ze swoich na połączenia międzynarodowe.

Czy warto instalować alarm? Nie w każdym przypadku zachodzi taka konieczność, ale jeśli mieszkamy na odludziu albo sami na piętrze, a bywamy w mieszkaniu 2 razy do roku, to alarm jest niezłym pomysłem. 

17 mar 2015

Jakieś małe te 60 metrów...

No właśnie, 60 metrów kwadratowych 60 metrom kwadratowym nierówne... A wszystko to z powodu różnic w powierzchni użytkowej a powierzchni zabudowy. 

Ogłoszeniodawcy najczęściej mamią nas zapewnieniem, że mieszkanie ma np. 60 m2. Wchodzimy do środka i jakoś tam ciasno, i jakby człowiek nie liczył to się nie doliczy... 

Winne są temu metry zabudowy. Należy rozróżnić powierzchnię zabudowy, która liczona jest po zewnętrznym obrysie ścian, do której wlicza się wykusze, gzymsy, balkoniki, ciągi komunikacyjne, skosy dachu itd. a powierzchnię użytkową, czyli rzeczywiste metry kwadratowe pomieszczeń, które mamy w mieszkaniu i możemy używać. Różnica często jest całkiem spora i 60 m2 powierzchni zabudowy przekłada się na około 45-55 m2 powierzchni użytkowej. Czyli nagle w siną dal odpływa nam jeden pokój... albo przynajmniej 3 szafy wnękowe...

13 mar 2015

Nieruchomość, na Kanarach czy w Hiszpanii?

Tytułowe pytanie jest oczywiście uproszczeniem, bo Wyspy Kanaryjskie są częścią Hiszpanii. Na potrzeby tego wpisu potraktujemy je jako geograficznie odrębną krainę.

Co przemawia za Wyspami Kanaryjskimi, które swą nazwę zawdzięczają psom (łacińskie canis) a nie jak się mylnie sądzi, kanarkom. Przede wszystkim pogoda przekładająca się na długość sezonu urlopowego. Z nielicznymi wyjątkami na Kanarach można się cieszyć ciepłem i słońcem o każdej porze roku. Dodatkowym plusem jest brak ekstremalnych zmian temperatur, na wyspach panuje wieczna wiosna.

Ponadto ważną czynnikiem może być stała obecność zagranicznych turystów, co oznacza, że dość łatwo tam żyć bez znajomości hiszpańskiego.

Na niekorzyść przemawiają jednakże ceny. Nieruchomości są z reguły droższe niż w Hiszpanii kontynentalnej, a ze względu na trwałe niedobory wody jest ona droższa.

No i nie można zapominać o kwestiach transportu. Chodzi zarówno o loty z Polski i Europy, jak i przemieszczanie się między wyspami lub połączenia z kontynentalną Hiszpanią. Przed zakupem warto przeanalizować siatkę lotów na cały rok, a nie tylko na miesiące letnie, przejrzeć alternatywne sposoby transporu oraz zorientować się w jego cenach.

Z kolei w Hiszpanii kontynentalnej mamy do wyboru dwie lub 4 pory roku i większą różnorodność jeśli chodzi o potencjalnych najemców. Tutaj przybywają turyści w każdym wieku, a na Kanarach jednak jest więcej emerytów. Na kontynencie są miejscowości od luksusowych po zwyczajne, różnej wielkości, z większą różnorodnością architektoniczną. No i w razie konieczności w ciągu doby można samochodem dojechać do Polski.

Więc gdzie kupić? Wszędzie będzie dobrze, poda warunkiem, że zakup będzie dobrze przemyślany.

10 mar 2015

Pani Karino, ależ te drzewa urosły!!! Czyli o czym nie pamiętamy kupując nieruchomość.

Dzisiejszy wpis jest nieco humorystyczny, ale powinien nam dać do myślenia. Jakiś czas temu pewien klient kupił piękne mieszkanie, jasne i słoneczne. Po roku miałam okazję go w nim odwiedzieć i wtedy właśnie padło tytułowe "pani Karino, ależ te drzewa urosły!!!". Gdy klient nabywał mieszkanie pod oknami posadzono niskie palmy ze szkółki. Po roku jednakże palmy urosły i teraz ich korony zasłaniają piękny widok z okna.

Często zapominamy o zmianach w krajobrazie, które na przestrzeni lat mogą zachodzić w okolicach naszej nieruchomości. Drzewa rosną, na pustych działkach powstają nowe bloki a pod oknami mogą nam wyrosnąć ekrany dźwiękowe i droga szybkiego ruchu. Część projektów tych zmian można sprawdzić w Wydziale Gruntów na planach zagospodarowania przestrzennego. O dostęp do dokumentów może wystąpić każdy i może się zdarzyć, że to co tam zobaczymy odwiedzie nas od decyzji o zakupie. Oczywiście nie na wszystko mamy wpływ, ale wszelkie istotne lub uciążliwe z punktu widzenia mieszkańców zmiany, muszą być poddane konsultacjom społecznym. Więc jeśli chcemy mieszkać w przyjaznym, spokojnym otoczeniu, poświęćmy trochę czasu na zapoznanie się z obwieszczeniami miejskimi, pytajmy sąsiadów lub składajmy od czasu do czasu wizyty w urzędzie.

16 lut 2015

Hiszpania, zawód policjant, wojskowy, strażak.

Nasi stali czytelnicy wiedzą, że temat już się na blogu przewijał. Ale że przybyło nam nowych czytelników i zadawanych pytań, pozwalamy sobie na przypomnienie artykułów sprzed roku. Miłej lektury!

Praca w policji / wojsku:
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2014/01/praca-w-policji-wojsku-w-hiszpanii_20.html

Praca w straży pożarnej:
http://hiszpaniaconsulting.blogspot.com.es/2014/01/praca-w-strazy-pozarnej.html

13 lut 2015

Polak - oszust na rynku nieruchomości!

Chcemy przestrzec naszych czytelników przez oszustem narodowości polskiej, który oferuje nieruchomości w Hiszpanii! Na co zwrócić uwagę? Jeśli na stronie firmy - krzaka są same atrakcyjne cenowo oferty, zdecydowanie tańsze niż ceny rynkowe, to miejcie oczy szeroko otwarte. Zaproponujcie, że nieruchomość sprawdzi Wasz znajomy mieszkający w Hiszpanii, a oszust szybko Wam powie, że nieruchomość właśnie się sprzedała. Pamiętajcie, że rezerwacja mieszkania z przejęcia bankowego wymaga tylko 500 euro zaliczki, a nie kilku tysięcy! Ogólnie, uważajcie, bo wszystko na pierwszy rzut oka wygląda wiarygodnie i łatwo się nabrać!!!

9 lut 2015

Hiszpania, zawody o ograniczonym dostępie: kioskarz.

Hiszpański kiosk polskiemu kioskowi nie równy. W Hiszpanii możemy zasadniczo wyróżnić dwa typy tych przybytków. Pierwszy z nich to raczej mini sklepik, gdzie sprzedawane jest "mydło i powidło". Z otwarciem tego typu przybytku nie ma problemu, ale nie będzie nam wolno sprzedawać alkoholu, a przede wszystkim wyrobów tytoniowych.

A to dlatego, że wyroby tytoniowe są sprzedawane tylko w specjalnych kioskach, nazywanych "tabacos". Na prowadzenie "tabacos" potrzebne są licencje, które wydawane są niezwykle rzadko, bo wg hiszpańskich urzędników jest już wystarczająco dużo punktów tego typu. Kioski w wyrobami tytoniowymi są najczęściej prowadzone przez rodziny, i w przeciwieństwie do na przykład licencji na taksówki, zbywane bywają rzadko. 

W większych miastach, przy głównych ulicach, są kioski z prasą, coś jak polskie kioski "Ruchu". Jest ich określona ilość, bo to miasto, na szczeblu lokalnym, reguluje ich powstawanie i umiejscowienie. Kioski te znajdują się najczęściej w dobrych punktach, zabudowania należą do miasta i wszystkie mają taką samą stylistykę. Nie oznacza to, że nie możemy kawałek dalej otworzyć sklepiku, w którym będą też gazety.

Warto też wspomnieć o powstających ostatnio kioskach ze słodyczami i pieczywem. Punkty te są z reguły bardzo popularne wśród mieszkańców dzielnicy, bo są otwarte często do późnych godzin nocnych, 7 dni w tygodniu. Odpowiednio ulokowany i prowadzony punkt powienien dobrze prosperować, i może to być ciekawy pomysł na biznes, który nie wymaga dużych nakładów ani wiedzy.
--
Za tydzień napiszemy o punktach gdzie można robić zakłady "totolotka" i kupować losy na loterię.

6 lut 2015

Kupno mieszkania z myślą o wynajmie.

Zainspirowana powtarzającymi się pytaniami w stylu "Wymyśliłem, że chcę kupić dom w południowej Hiszpanii, taki na wakacje. Chciałbym go odnowić, wynająć komuś (na 10 miesięcy w roku) i jeździć tam na wakacje. Opłacałoby się to w ogóle?" wypowiem się jak wygląda sytuacja "od środka".

Tak naprawdę każdy zakup należy prześwietlić pod wieloma kątami.  Po pierwsze, gdzie jest zlokalizowana nieruchomość. Czy to duże miasto, czy kurort, na jaki typ najemcy możemy liczyć, jaki standard oferuje mieszkanie. Kolejna ważna rzecz - trzeba się zastanowić kto będzie się domem opiekował przez cały rok. Bo jak się coś zepsuje to właściciel musi naprawić lub wymienić na nowe, przy wynajmach turystom ktoś musi sprzątać i przekazywać klucze. Czyli musimy znaleźć osobę lub firmę na tyle godną zaufania by zostawić jej klucze od mieszkania i oczywiście płacić za jej usługi. Jeśli dysponujemy mieszkaniem obiektywnie atrakcyjnym (np. w centrum miasta turystycznego albo w pierwszej linii brzegowej nad morzem, lub tuż przy uczelni) to pomimo wydatków na opiekę nad nieruchomością wynajem powinien przynosić nam zyski. Gorzej wygląda wynajem mieszkań mniej atrakcyjnych, gdzie siłą rzeczy obłożenie będzie niższe, ceny wynajmu również.

Podsumowując, aby na wynajmie dało się zarabiać musimy dobrze wybrać nieruchomość. Myślmy o potrzebach i preferencjach najemców, nie kierujmy się tylko własnym widzimisię. Warto popytać osoby znające okolice o kwestie wynajmów, ruchu turystycznego, porównać ceny mieszkań i standard. 

Mogą Państwo zwrócić się do mnie z prośbą o bezpłatną ocenę potencjalnego zakupu lub pomoc w szukaniu kogoś do opieki nad mieszkaniem. Zapraszam do kontaktu e-mailowego: karina@hiszpaniaconsulting.com

 

2 lut 2015

Hiszpania, zawody o ograniczonym dostępie: przewodnik miejski.

Któż z nas nie myślał kiedyś o zarobkowym wykorzystaniu znajomości miasta? Jednak żeby oprowadzać legalnie należy zdobyć odpowiednie uprawnienia. Przepis ten nie dotyczy Autonomicznej Wspólnoty Madrytu, gdzie obowiązek posiadania licencji został zniesiony. W reszcie regionów zdobyć uprawnienia można po zdaniu odpowiedniego egzaminu. Egzamin sam w sobie nie jest łatwy - obejmuje zagadnienia z zakresu historii, architektury i kultury. Pytania są bardzo szczegółowe i dotyczą w większości regionu na jaki staramy się o uprawnienia. Bo w Hiszpanii licencje wydawane są na szczeblu regionalnym, porównywalnym do naszych województw. I tak osoba z katalońską licencją nie ma prawa oprowadzać np. po Andaluzji. 

Kolejną trudnością jest brak wyżej wspomnianych egzaminów. Są regiony gdzie nie było ich od kilkunastu lat, co w praktyce oznacza zablokowanie dostępu do zawodu wielkiej rzeszy chętnych.

W niektórych regionach jest jeszcze inna droga dotarcia do zawodu. Absolwenci turystyki, historii i historii sztuki bywają zwalniani z konieczności zdawania egzaminu. 

Istniejące obostrzenia powodują, że wielu przewodników oprowadza grupy bez posiadania uprawnień, narażając się na mandat. Takie osoby w żaden sposób nie mogą oprowadzić grup wewnątrz obiektów. Przyzwolenie odgórne dla tego typu praktyk bywa różne. Z reguły im bardziej turystyczne miejsce, tym bardziej straż miejska zwraca uwagę na pozwolenia. 

Trudno jednakże jednoznacznie ocenić wybór oprowadzania bez licencji, bo obecny system wyrzuca poza nawias prawa wielu pasjonatów, których całym życiem jest dany kraj bądź miasto, i których wiedza potrafi rzucić na kolana.
--
Już za tydzień o prowadzeniu kiosku.


26 sty 2015

Hiszpania, zawody o ograniczonym dostępie: taksówkarz.

Niniejszym rozpoczynamy nowy cykl wpisów dotyczących rozmaitych profesji w Hiszpanii. Notki będą publikowane co poniedziałek, zapraszamy więc do lektury. Dodajcie bloga do ulubionych a będziecie informowani o najnowszych wpisach.
 
W Polsce by zostać taksówkarzem w zasadzie wystarczy mieć samochód, czynne prawo jazdy i chęci. Zdecydowanie inaczej się sprawa przedstawia w Hiszpanii. Kwestie dotyczące tego typu przewozów są regulowane na szczeblu miejskim. Urząd decyduje ile na terenie miasta może być taksówek i wydaje odpowiednie licencje. W praktyce oznacza to, że te licencje zostały rozdzielone dekady temu i w zasadzie nie ma możliwości dostania się do grona szczęśliwców. W zasadzie. Bo tak naprawdę kwitnie proceder sprzedaży licencji. Za odpowiednią kwotę nietrudno znaleźć osobę chętną do odstąpienia. Co do cen to zależą oczywiście od miasta, rentowności i ustaleń między stronami, ale są to kwoty oscylujące w granicach kilkudziesięciu i więcej tysięcy euro w dużych miastach. Proceder jest półlegalny - wolno licencję zbyć, ale nie wolno wziąć za to pieniędzy. W praktyce obie strony nie przyznają się do ustaleń pieniężnych, a w dokumentach wszystko jest w porządku.

Jako ciekawostkę wyjaśnimy co oznaczają literki naklejone z reguły na bagażniku taksówki. W j. hiszpańskim będą to L, M, X, J, V, S, D (w Katalonii oznaczenia się różnią ze względu na użycie katalońskiego). Jest to nic innego jak oznaczenie dni tygodnia. Jeśli taksówka ma naklejoną literkę L to oznacza, że w poniedziałki nie może kursować zarobkowo. Właściciel może samochodu używać do prywatnych celów, ale nie może zabierać w poniedziałki klientów. Dlaczego? Dlatego, że prawodawca uznał, że jest to sposób na przymuszenie taksówkarzy do robienia sobie dnia wolnego, co ma się przełożyć na bezpieczeństwo za kierownicą.

W Hiszpanii taksometr jest ustawiony na czas, nie zaś na kilometry. Stąd też częsty popłoch w oczach nieprzyzwyczajonych klientów, którzy widzą jak nabija licznik stojąc w korkach. Istnieją oczywiście taryfy dziennie i nocne, dodatkowe opłaty przy wyjazdach poza strefę, itd. Kierowca ma również prawo do samodzielnej decyzji czy chce pasażera zabrać czy nie.

Co ważne, w grudniu 2014 r., pod naciskiem lobby taksówkarskiego, zdelegalizowana została aplikacja Uber na smartfony, dzięki której umawiali się na podwózki właściciele prywatnych aut. Nadal działa blablacar i inne, mniejsze strony, ale tendencja do ucinania prywatnej inicjatywy wydaje się być jednoznaczna.
--
Już za tydzień o przewodnikach miejskich.

21 sty 2015

Emigracja biznesowa w Hiszpanii.

Szanowni czytelnicy, dziękujemy za Wasze e-maile i miłe słowa. Zapytujecie dlaczego ostatnio nic się na blogu nie pojawiało. Powód jest prozaiczny, brakuje nam ostatnio czasu na przygotowanie nowych wpisów. Tym niemniej Wasze zapytania mobilizują nas do jak najszybszego powrotu do bloga. Dzisiaj otrzymaliśmy bardzo ciekawy e-mail od naszego czytelnika. Porusza w nim kwestię emigracji biznesowej w Hiszpanii. Pozwolę więc sobie na zacytowanie fragmentów tego e-maila, a następnie na niego odpowiedzi.

"W Polsce od niedawna bardzo popularna jest emigracja biznesowa do Anglii. Powodów jest wiele - Urząd Skarbowy nastawiony bardzo wrogo do przedsiębiorców , wysoki ZUS, nie jasne prawo podatkowe itd. Przedsiębiorcy masowo przenoszą swe firmy do Anglii i jest to całkowicie legalne i bardzo opłacalne.
  
 
W tym artykule napisali państwo, cytuję: "Bank Światowy opublikował listę 189 krajów, szeregując je według łatwości prowadzenia biznesu. W tej edycji rankingu Hiszpania zajęła 33 miejscu, jedno miejsce niżej od Polski. "
 
Rozumiem że sytuacja z prowadzeniem działalności gospodarczej jest podobna do Polski. Urzędy skarbowe również gnębią przedsiębiorców?
 
Chciałem zapytać jak wygląda sytuacja w Hiszpanii? Czy temat emigracji biznesowej jest popularny wśród hiszpańskich przedsiębiorców?".
  
Otóż, "emigracja biznesowa", nie jest w Hiszpanii rozpowszechnionych zjawiskiem. Głównie wynika to z braku świadomości oraz z ułatwień i ulg podatkowych, które ostatnio wprowadził rząd. Każdy rozpoczynający swoją pierwszą działalność gospodarczą może liczyć na obniżony ZUS, znacznie ułatwiający start w pierwszych miesiącach działalności.
 
Nie powiedziałabym żeby urzędy skarbowe gnębiły przedsiębiorców. Ta niezbyt dobra pozycja Hiszpanii w rankingu wynika raczej z kosztów zatrudnienia oraz trudności w uzyskaniu pozwoleń na niektóre działania. W Hiszpanii jest duża ilość zawodów, do których dostęp jest utrudniony, pomimo tego, że w Europie są to zawody wolnego dostępu. Pierwszym z brzegu przykładem jest zawód taksówkarza - dostępny w Hiszpanii tylko dla wybranych, podczas gdy w Polsce wystarczy w zasadzie samochód, orientacja w przestrzeni i dobre chęci.
 
Jednak, w przeciwieństwie do Polski, urzędy skarbowe w Hiszpanii nie są tak restrykcyjne ani nastawione na tropienie błędów podatników. Istnieje spora tolerancja tzw. szarej strefy, drobni przedsiębiorcy często przez lata działają na pograniczu prawa albo i poza prawem, bez żadnych kontroli. Kontakty z urzędem skarbowym w Hiszpanii zdecydowanie są mniej stresujące, urzędnicy nie stawiają samych siebie w roli bezwzględnych tropicieli nieprawidłowości. Nie oznacza to, że nie są stosowane kary i sankcje w przypadku niezastosowania się do litery prawa, ale jednak tolerancja i chęć niesienia pomocy wśród hiszpańskich inspektorów jest zdecydowanie większa niż w Polsce.
 
Ponadto, w przypadku dobrze przemyślanej i już rozwiniętej struktury biznesu, Hiszpania jest krajem gdzie stosunkowo łatwo funkcjonować. Po uzyskaniu wszelkich pozwoleń i wstrzeleniu się w rynek, można bez wysiłku i nadmiernych kontroli skarbówki, odcinać kupony od pracy włożonej w rozruszanie biznesu. Nie oznacza to, że każdy biznes odniesie sukces, ale przy połączeniu wnikliwej analizy, ciężkiej pracy i łutu szczęścia, o dobre wyniki nietrudno.

3 gru 2014

Nabywanie nieruchomości w Hiszpanii przez polskich obywateli.

Właśnie znalazłam w sieci dość obszerny wstęp do zagadnienia zakupu nieruchomości przez cudzoziemców unijnych. Pochodzi ze strony internetowej Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Madrycie.
Na pewno wielu z Was ten artykuł zaciekawi. Miłej lektury: